Pierwsza mobilna muzyka płynęła z walkmana

Pierwsza mobilna muzyka płynęła z walkmana

Nutką wspomnień można określić napisanie tekstu o mobilnej technologii, jeśli chodzi o słuchanie muzyki. Dzisiaj słuchamy jej zakładając na uszy słuchawki bluetooth i puszczając muzykę z odtwarzacza w naszym supernowoczesnym smartfonie. Możemy założyć na uszy słuchawki sony, dzięki czemu uzyskamy najlepszą jakość dźwięku, bo ta firma to cały czas lider w kwestii słuchania muzyki. Ale kiedyś firma sony wyprodukowała coś, co można by dzisiaj uznać za pierwsze mobilne odtwarzacze muzyki. I wcale nie był to odtwarzacz MP3. Mowa oczywiście o walkmanie na kasety magnetofonowe, o którym marzył każdy młody człowiek w latach dziewięćdziesiątych. Ciekawe, czy gdyby zapytać dzisiaj młodzież o walkmana, to ktokolwiek wiedziałby o co chodzi. Dzisiejsza młodzież to już kolejne pokolenie po tych, którzy używali walkmanów do słuchania muzy. Wtedy też pionierem w tej kwestii była firma sony, która chyba w pewnym momencie chciała nawet uzyskać na walkmana patent. W każdym razie to były czasy, których nie da się zapomnieć. Kasety magnetofonowe, dzisiaj bliżej już nieznane, kiedyś były źródłem muzyki i niezapomnianych wrażeń płynących z jej słuchania do poduszki. Walkman działał na baterię i był całkiem sporych rozmiarów, ale między innymi firma sony robiła co mogła, żeby go maksymalnie zminiaturyzować. Jako, że walkman sony był jednym z najdroższych ale najlepszych na rynku to mało kogo było wówczas na niego stać. Jeśli więc ktoś już miał takie urządzenie mobilne to zawsze można było go pożyczyć na jeden dzień, żeby też przekonać się jak to jest słuchać muzyki spacerując po mieście. Tak jak dzisiaj każdy chce mieć smartfona tak w latach dziewięćdziesiątych każdy marzył o swoim własnym walkmanie. Jadąc na długą wycieczkę autokarem słuchanie muzyki mogło umilić całą podróż. Potrzebny do tego był jedynie walkman sony i oczywiście cały zestaw baterii, które umożliwiały jego słuchanie bez dostępu do prądu z gniazdka. Wtedy jeszcze nie było baterii akumulatorów, bo gdyby były to walkman byłby już bezgranicznie funkcjonalny. A tak jednak zawsze można się było obawiać, że wyczerpią się wszystkie baterie i już nie będzie jak z niego korzystać. Jeśli możemy dzisiaj mówić o mobilności pod względem dostępu do internetu tak kiedyś o tym nawet nie słyszano. Dzisiaj każdy może słuchać muzyki dosłownie wszędzie. Wystarczy mieć smartfona z słuchawkami. Kiedyś chyba jednak czasy były piękniejsze a mobilna muzyka z walkmana jakoś tak smakowała zdecydowanie lepiej. Być może dlatego, że była tak trudno dostępna i nie dla każdego. Dzisiaj dostać smartfon nie znaczy nic a kiedyś dostać walkman znaczyło wszystko. Ciekawe, czy dzisiaj ktoś jeszcze ma walkmana, który cały czas działa tak jak trzeba na baterie.

Replies: 0 / Share:

You might also like …

Post Comment